Ścieram zęby w nocy, ratunku!

Tekst naszego pacjenta:

wkladkaZ wielką radością chciałbym podzielić się informacją związaną z szyną relaksacyjną, którą przygotowała mi pani doktor Zofia Klimkiewicz.

Mam dziwną przypadłość, mianowicie pocieram zębami w nocy, nawet żona to słyszy, a u mnie w domu mówią, że zjadam swoje własne zęby.

Podczas niedawnej wizyty w gabinecie stomatologicznym wspomniałem o moim problemie, ponieważ dostrzegłem wyraźne znaki zużycia zębów, które według mnie są zbyt szybkie.
Wiem, że te wszystkie osobistości w telewizji mają zęby cudowane, to znaczy cudownie zrobione w gabinetach i porównywanie się z nimi nie ma sensu, ale kurcze mam swój rozum i coś mi w moich zębach nie pasowało. Poza tym coraz częściej zaczynała mnie boleć szczęka z samego rana, jakbym jadł rzując bardzo dokładnie przez jakieś kilka godzin.

Pani Doktor wytłumaczyła mi szczegóły tłumacząc z czego wynika moje ścieranie zębów i co na to można zaradzić. Potem ten temat dokładnie przemyślałem i zamówiłem szynę relaksacyjną. Nazwa mnie osobiście trochę odstraszyła – szyna?! Do ust mam szynę wkładać?! Ale ufam mojej doktor więc najpierw wysłuchałem a potem przemyślałem sprawę i mam!

To tak naprawdę jest plastikowa wkładka, która idealnie nakłada się na moje zęby, ponieważ jest to odcisk mojej jednej i drugiej szczęki!
Wygląda to prawie jakbym zakładał sobie taką wkładkę jak bokserzy przed wejściem na ring.
Wkładka jest bardzo dobrze dopasowana, że nie ma siły aby w nocy ją przypadkowo wypluć. Ona wchodzi na zęby na delikatny zatrzask i siedzi dobrze spasowana.

Od dwóch tygodni zakładam na noc tę ochronę na zęby i widzę ogromne zmiany. Nie jestem w stanie określić o ile nie zjadłem swoich zębów, ale to jest więcej niż pewne że je teraz nie zetrę, bo górna szczęka nachodzi na osłonkę a nie trze zęby z dołu. Czyli zęby posłużą mi znacznie dłużej. Podobnie jeśli chodzi o plomby, bo to doktor wyjaśniła, że poprzez ten nocny ścisk plomby też szybciej się niszczy.
W chwili obecnej efekty są takie, że szczęka mnie nie boli, czyli pocieranie zębami musiało zostać zneutralizowane.
Ale jest bonusowa niespodzianka! Moja żona też się lepiej wysypia, bo mówi że bardzo mało chrapię gdy śpię z tą wkładką. Czyli nie tylko ja lepiej budzę się rano! :-)

Na tym zdjęciu jest właśnie moja wkładka. Jest ona niesymetryczna bo nie mam dolnej szóstki, dlatego taki dziwny niesymetryczny wygląd, a bo zresztą zęby mam krzywe, ale niech mi służą długo :-)
Dziękuję za to małe cudo! Niby drobiazg taka wkładka a dużo zmienia.

——-

Dane pacjenta pozostają do wiadomości Gabinetu,
a czytelników odsyłamy do naszego artykułu opisującego bruksizm.
Bruksizm to właśnie fachowe określenie problemu nocnego ścierania zębów.

8 marca 2016, komentarzy: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedna myśl nt. „Ścieram zęby w nocy, ratunku!”

  1. Dodam jeszcze kilka słów. Ostatnio miałem w pracy delegację i zapomniałem spakować tą nakładkę.
    Dzięki temu mam porównanie. Różnica jest niesamowita. Wystarczyły trzy noce bez wkładki, abym ponownie poczuł zmęczoną szczękę nad ranem. Dosłownie jestem w szoku jaka jest różnica i teraz wiem czemu ta nakładka nazywa się „szyna relaksacyjna” :-)