Zgłosił się do nas pacjent z pilną prośbą.
Bardzo mu zależało, aby jak najszybciej sprawić, żeby żona przestała do niego mówić: mój ty kochany piracie!
Podczas rozmowy telefonicznej wyglądało to na nietypową prośbę.
Co my poradzimy, że facet to jakiś pirat, może drogowy, no nie do nas z takimi problemami!
Ale jak widać na załączonym obrazku żona z innego powodu tak zaczepnie do męża wołała.
Rozumiemy doskonale żonę, bo przecież bez czwórki uśmiech wygląda lekko dziurawo :-D























