Czyli fluor w nowej odsłonie – tym razem do mycia rąk! 😄
Tak, tak, w naszym gabinecie uwielbiamy fluor. Chroni zęby, wzmacnia szkliwo, jest bohaterem higieny jamy ustnej.
Dlatego z wielką przyjemnością prezentujemy nasze autorskie mydełka o zapachu fluoru – nawilżające, pielęgnujące i pachnące jak… gabinet stomatologiczny w najlepszym wydaniu 😊
Korzystanie z takiego mydełka może subtelnie przypominać: „Hej, pamiętaj o zębach!”.
Plus, zapach fluoru ma w sobie tę charakterystyczną, lekko „elektryczną” nutę, która jest zaskakująco… przyjemna.
Mydełka trafiają tylko do bardzo, ale to BARDZO grzecznych pacjentów, do tych którzy:
- Faktycznie szczotkują zęby dwa razy dziennie (nie tylko dzień przed wizytą!),
- Używają nici dentystycznej (nie, włos z głowy się nie liczy),
- Przychodzą na kontrole regularnie, a nie tylko gdy ząb już boli,
- Nie próbują nas przekonać, że otwieranie butelek zębami to „sport ekstremalny”. 😉
Całkiem możliwe, że to dopiero początek naszej linii produktów. Mydełka o zapachu amalgamatu? Balsam do ciała z nutą znieczulenia? Możliwości są nieograniczone! 😂
Tymczasem zapraszamy na wizyty – bo im bardziej grzeczni, tym większa szansa na mydełkowy bonus. A przy okazji sprawdzimy, czy rzeczywiście pamiętacie o higienie 😊
Do zobaczenia w fotelu!











