Efekty opracowania MIH, robią wrażenie. 😎
Sam zabieg trwał prawie godzinę – to sporo czasu jak na tak młodą pacjentkę, więc tym bardziej należą się jej ogromne brawa za cierpliwość i wytrwałość. Dzięki temu mogliśmy spokojnie przeprowadzić cały proces i osiągnąć możliwie najlepszy efekt: zarówno zabezpieczenia szkliwa, jak i wyraźnego zamaskowania plam.
Niestety wcześniej dziewczynka bywała przez te zmiany na zębach obiektem dziecięcych żartów i docinków ze strony rówieśników. Tym większą motywację miała, żeby coś z tym zrobić – i naprawdę dzielnie zniosła cały zabieg.
Efekt końcowy to wspólna praca małej pacjentki i higienistki Oli. I trzeba przyznać – obie solidnie na niego zapracowały 🙂
Dla osób, które zastanawiają się, czym właściwie jest MIH:
MIH to skrót od angielskiego molar-incisor hypomineralisation (hipomineralizacja trzonowcowo-siekaczowa). To coraz częściej spotykane zaburzenie rozwojowe szkliwa. Najczęściej dotyczy pierwszych stałych trzonowców i siekaczy, czyli zębów, które pojawiają się u dzieci stosunkowo wcześnie.
Zmiany powstają już na etapie formowania szkliwa – jeszcze zanim zęby się wyrzną. Nie mają więc związku z higieną jamy ustnej, choć wielu rodziców niesłusznie obwinia o nie „niedokładne szczotkowanie”.
Typowe objawy MIH to m.in.:
- plamy w odcieniach bieli, żółci lub brązu,
- osłabione, bardziej kruche szkliwo,
- większa podatność na próchnicę, pękanie i ścieranie,
- nadwrażliwość, która może utrudniać jedzenie, picie, a czasem także leczenie.
Zęby z MIH bywają wymagające w leczeniu, dlatego każdy przypadek trzeba ocenić indywidualnie.
Jeśli zauważysz u swojego dziecka nietypowe plamy lub przebarwienia na zębach – warto to sprawdzić. Im wcześniej ocenimy sytuację, tym więcej mamy możliwości działania. Zapraszamy na wizytę.














